poniedziałek, 1 lipca 2013

20. Podwójne szczęście

Louis
Trzymałem na rękach jedną z moich córek, a Ronni drugą. Jeszcze za bardzo nie jej rozróżniałem. Już dzisiaj zabieram moje dziewczyny do domu. Philip miał za zadanie dokończyć pokój, jestem ciekawy jak mu wyszedł. Po dwóch godzinach jazdy byliśmy w domu. Weszliśmy do domu, o dziwo stał. W salonie panował idealny porządek i cisza.
- Jesteś pewien, że to nasz dom?- zapytała Ronni.
- Do domu jeszcze trafię. Patrz jakaś kartka.- pokazałem na kawałek papieru leżący na stole.
Wziąłem ją do ręki. Od razu rozpoznałem pismo Bena.
Kochani Staruszkowie!
Wyszliśmy na zakupy jakbyście wrócili wcześniej. W lodówce nic nie ma do jedzenia więc Alice zarządziła zakupy. Antoś u rodziców Adriana. Na górze jest dla was niespodzianka no i dla naszych siostrzyczek. Philip pomagał, ale tylko pomagał.
Wasz kochany synek Benjamin
Pokazałem kartkę dla Ronni, która tak jak ja zaczęła się śmiać. Poszliśmy na górę zobaczyć tą niespodziankę. Drzwi przy naszej sypialni owinięte były wielką wstążką i zawiązane na kokardkę. Złapałem za klamkę. Oniemiałem z wrażenia. Oni jak chcieli to naprawdę potrafili. <klik>.
- To zrobiły nasze dzieci?- zapytała ze zdziwieniem Ronni.
- Tak- odpowiedziałem kiwając głową.- Jestem w takim samy szoku jak ty kochanie.
Podszedłem do jednego z łóżeczek i położyłem Mirande albo Lauren. Ronni zrobiła to samo. Do pokoiku wszedł Ben i Amy, trzymali się za ręce.
- Cześć tato- powiedział z uśmiechem.- No w końcu mogę zobaczyć moje młodsze siostry- podszedł najpierw do jednego łóżeczka.- Są identyczne i pomarszczone- stwierdził poważnie.
Siedzieliśmy z Ronni w salonie. Dzieciaki już dawno poszły spać. Głaskałem ją po ciemnych włosach.
- Możesz w to uwierzyć nasz syn, nasz Benjamin całą godzinę zajmował się siostrami. Nie poznaje go- stwierdziłem.
- Dorasta, poważnieje. Amelia ma na niego dobry wpływ. Lou to co puścimy ich na wycieczkę do Paryża?
- Puścimy. Zasłużyli- pocałowałem żonę w czoło i sami poszliśmy spać.



Nie podoba mi się, jest do kitu. Może ktoś to skomentuje. Buziaki.

4 komentarze:

  1. o jak śłodko. co ty chcesz. .. dobra jest ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. co ty chcesz od tego rozdziału mi sie bardzo podoba :D czekam na nn- patrysia

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem jak to się stało, że nie napisałam komentarza, przecież czytałam ten rozdział. Ale ze mnie kretynka...
    Rozdział świetny, Ben mnie zaskakuje coraz bardziej:)

    OdpowiedzUsuń

Clary G internetowy spis